Bieszczady nieoczywiste

Jeśli ktoś kiedyś mnie zapyta: Czy Bieszczady mogą czymś zaskoczyć, jeśli się było w tych górach już tyle razy? To odpowiem, krótko i konkretnie, tak i poradzę, ażeby taka osoba powędrowała szlakami mniej obleganymi przez turystów.

Jeden z nich wiedzie z Przełęczy nad Roztokami (okolice Cisnej) przez Rypi Wierch (1003 m n.p.m.), górę o nazwie Sinkowa (995 m n.p.m.), Stryb (1011 m n.p.m.) aż do stacji Kolejki Leśnej w Balnicy. Do wymienionych szczytów prowadzi polski niebieski i słowacki czerwony szlak. Niczym jednak wyruszymy w drogę, warto wejść na drewnianą wieżę widokową i choć przez chwilę popatrzyć na słowackie Góry Bukowskie. Z przełęczy bardzo dobrze widać szczyt Kucialata (917 m n.p.m.), Hajdosik (921 m n.p.m) oraz Saganovec (796 m n.p.m.). Z pierwszym z nich związana jest ciekawa historia, którą można tylko usłyszeć od rzeszowskich przewodników PTTK. 

Po prawej stronie od przełęczy biegnie szlak, którym będziemy się wspinać na Rypi Wierch. Wkraczamy więc do leśnego królestwa Biesów i Czadów, w którym panują buki oraz pojedyncze, poskręcane graby.  Nazwa szczytu pochodzi od ukształtowania zbocza góry, którą się poruszamy. Od strony lewej stromo opada w dół, można powiedzieć, że jest wyrypane. Na pierwszy rzut oka nie widać tej pochyłości, gdyż  jest porośnięte drzewami. 

Linia Arpada

Na szlaku można odnaleźć ślady po walkach z czasów I i II wojny światowej (ziemianki, okopy, leje po pociskach artyleryjskich). W tym właśnie miejscu od 1943 r. biegł fragment Linii Arpada. Pewnie osoby zainteresowane przeszłością zapytają co kryje się pod tą nazwą? Linia Arpada to potężny pas umocnień, który został zbudowany w latach 1943-1944 na południowych zboczach Karpatów Wschodnich. Miał bronić Węgrów i Słowaków przed atakiem Sowietów. My znajdujemy się w części słowackiej obwarowań, które biegły od Przełęczy Dukielskiej na Zachodzie do Przełęczy Jabłonickiej na Wschodzie. Walki między Armią Czerwoną i Niemiecko-Węgierską toczyły się tam w dniach 25-27 września 1944 r. Sowiecka prasa o walkach w Bieszczadach pisała: 

Na południe od Sanoka walczył związek N (prawdopodobnie mowa o oddziałach z 18 Gwardyjskiego Korpusu Strzelców). Wróg umocnił się na pozycjach w górach, które pozwalały na zacięty opór. Korzystając z manewru flankującego, sowieccy żołnierze zajęli Roztoki Górne i kilka innych osad. Na południowy wschód od Sanoka, w wyniku zaciętych walk z wojskami niemiecko-węgierskimi, nasze wojska przeszły 10 kilometrów i zajęły Wołosate, silnie ufortyfikowaną twierdzę wroga na granicy polsko-czechosłowackiej. Na polu bitwy pozostały setki zabitych nazistów. Zdobyto z rąk Niemców 12 dział i moździerzy, 37 karabinów maszynowych, 6 składów artylerii i 4 żywności. Wzięto 230 jeńców. (Źródło: http://pressa-voiny.ru/d/9/27/)

O fakcie, że kroczymy po ziemi, która nasiąkła krwią żołnierzy wymienionych armii, przypominają także fragmenty rozerwanych pocisków artyleryjskich, które zostały odnalezione i zostawione na szlaku. 

Czy tam są połoniny?

Szlak na Stryb (1011 m n.pm.) zazwyczaj pnie się leśną ścieżką. Jednak na górnej części północno-wschodniego stoku Rypiego Wierchu znajdują się polany. Przed II wojną światową wypasano tam bydło. Dziś rozpościera się z nich widok na grzbiet Jasła oraz dziką Hyrlatą. Za Sinkową (995 m n.p.m) ścieżka wiedzie na trawiastą przełęcz z ładnym widokiem na słowacką część Bieszczadów. Szlak następnie wznosi się na Stryb. Widok z tej góry nie jest rozległy, szczytową polanę współcześnie porastają krzaki i drzewa. Z prześwitu można jednak zobaczyć wspomniane Jasło, Hyrlatą i Matragonę (990 m n.p.m).  Na wierzchołku Strybu jest nie wiele miejsca, ale dzięki temu, że szlak jest mało uczęszczany, spokojnie można usiąść i zjeść posiłek przyniesiony w plecaku. 

Pierwszy trójstyk granic

Schodząc z szczytu kierujemy się leśną dróżką w kierunku Czerenina (929 m. n.p.m.). Wymieniona góra przed wybuchem II wojny światowej stała się miejscem przecięcia trzech granic Polski, Słowacji i Węgier. Stało się tak w związku z likwidacją Czechosłowacji w połowie marca 1939 r. oraz po rewindykacji Zakarpacia przez Węgrów. Pierwszy bieszczadzki trójstyk granic znajdował się na północnym stoku Czerenina, a dokładnie 900 metrów na północ od jego kulminacji. W tym miejscu w okresie okupacji niemieckiej postawiono obelisk z piaskowca, w formie ściętego ostrosłupa o trójkątnej podstawie, zamocowanego na cylindrycznym cokole. Na trzech ściankach górnej części wyryte zostały litery S (Slovensko), M (Magyarrorszag), D (Deutschland – w tym czasie Generalne Gubernatorstwo). Od 2016 r. do chwili obecnej fragmenty oznaczenia trójstyku ustawione są na północnym podnóżu Czerenina.

Stacja Balnica

Naszą wędrówkę, wiodącą przez karpacki las przecięty potokami, spływającymi do Solinki, możemy zakończyć na stacji Bieszczadzkiej Kolejki w Balnicy. Linia turystyczna, która tam kończy swój bieg, działa od 2001 r. Trasa zaczyna się w miejscowości Majdan, a kończy właśnie w  Balnicy. Turystyczne wagoniki ciągnie z zawrotną prędkością 25 kilometrów na godzinę m.in. rumuńska lokomotywa Lyd2. Przy peronach znajdują się stragany z miejscowymi smakołykami,  takimi jak kompot borówkowy. W niewielkim oddaleniu od torów znajduje się prywatne schronisko z niewielkim sklepem. Możemy tam kupić pamiątki, ale także słowackie piwo oraz przybić pieczątki do książeczki na Górską Odznakę Turystyczną PTTK. Należy jednak pamiętać, iż oblężenie tego obiektu, następuje podczas postoju kolejki.

 

Doktor nauk humanistycznych z zakresu historii najnowszej. Prywatnie jest mężem i ojcem oraz pasjonatem turystyki historycznej i górskiej, psychologii oraz informatyki.
Stworzonych postów 24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane posty

Zacznij wpisywać wyszukiwane hasło i naciśnij Enter, aby wyszukać. Naciśnij ESC, aby anulować.

Powrót do góry