Cholera z tym COVID-em

Historycy twierdzą, iż rzeczywistość można prognozować sięgając po wiedzę o podobnych faktach, które się już wydarzyły.  Czyli możemy przypuszczać, że w momencie zagrożenia zdrowia i życia znów zabraknie dla nas papieru toaletowego i drożdży. Ale czego nas uczą epidemie, które już dotknęły ludzkość, na przykład cholery, która kilkakrotnie przeszła przez ziemie polskie w XIX stuleciu? 

Poznaj wroga

Pierwsza prawda wynika wprost ze stwierdzenia, sformułowanego już w starożytności przez Sun Tzu w „Sztuce wojny”. Stwierdził on, iż kluczem do zwycięstwa jest poznanie wroga. W przypadku cholery ludzkość nie znała przyczyny tej choroby, na którą ludzie umierali już w starożytności, aż do 1883 r. Wtedy to Robert Koch zidentyfikował bakterię Vibrio cholerae, która zabijała między innymi poprzez nieustanne wymioty, biegunki oraz ból brzucha. Identyfikacja patogenu i jego dokładne poznanie to klucz do znalezienia szczepionki i leku. Ta prawda jest tak samo oczywista, jak fakt, że siostry Godlewskie w przyszłości znów zaśpiewają publicznie. Identyfikacja patogenu, znanego dziś pod nazwą SARS-CoV-2, nastąpiła po około dwóch i pół miesiąca od jego pojawienia. Nasi przodkowie mogą nam więc zazdrościć rozwoju medycyny. Kolejnym  ważnym elementem w walce z epidemią cholery, a współcześnie z pandemią tytułowego COVID-u, było poznanie dróg przenoszenia choroby. Źródło rozprzestrzeniania, pierwszej wymienionej zarazy, odkrył Jhon Snow w 1854 r. W czasie epidemii tej choroby w Londynie, nanosił na mapę wszystkie przypadki zachorowań. Odkrył, iż ogniskują się one wokół pompy wodnej przy ulicy Broad Street. Wyłączenie tego obiektu z użytku zdusiło zarazę. Źródłem obecnej pandemii jest koronawirus, przenoszony drogą kropelkową, najczęściej przez kaszel, kichanie i rozmowę. Aerozol zawierający patogen krąży w powietrzu i tą drogą dociera do kolejnych osób. Dlatego tak ważne jest stosowanie maseczek, szczególnie w pomieszczeniach zamkniętych. Dzięki nim osoby zakażone ograniczają rozprzestrzenianie się wirusa w powietrzu. Mycie rąk i ich dezynfekcja także zmniejsza ryzyko kontaktu z SARS-CoV-2. Tak ważne jest więc przestrzeganie tych zaleceń, obowiązujących w naszym kraju. Niestety nie wszyscy się do nich stosują. Niektórzy z pośród nas zachowują się jak dwu letnie dzieci, przeżywające bunt charakterystyczny dla tego wieku. Dlatego w sklepie lub w środkach transportu publicznego można spotkać osoby, które nie używają maseczek. Czyżby wierzyły, że żadnego wirusa nie ma, a zachorowania to wynik działania sieci komórkowej 5G? A może uważają jak, spotkany przez autora w jednym ze sklepów na Podkarpaciu, młodzieniec, że maseczki chronią przed SARS-CoV-2 tak samo „jak majtki prostytutkę przed stosunkiem”.

Koniec zarazy

Każdy z nas czeka na moment, w którym minie zagrożenie zarażenia nowym koronawirusem. Dlatego analizujemy komunikaty publikowane przez Ministerstwo Zdrowia. Już w pierwszej połowie XIX wieku, dane statystyczne, pomagały decydentom w zarządzaniu państwami w czasie zarazy. Oficjalnie były także publikowane w prasie, między innymi w galicyjskiej „Gazecie Lwowskiej”. Na jej łamach w dniu 19 stycznia 1832 r. umieszczono więc informacje o zasięgu epidemii, ilości zarażonych, zmarłych i ozdrowieńcach. Współcześnie właśnie te dane są umieszczane w tabelach oraz na różnych wykresach oraz cytowane przez różne media. Wróćmy jednak do pytania: Kiedy to się skończy w naszym kraju? Odpowiedź na nie jest złożona. Epidemie, które wydarzyły się w przeszłości, uczą, iż może się tak stać gdy:

  • populacja nabierze odporności stadnej, czyli choroba najpierw musi uśmiercić osoby najsłabsze. Ten czynnik wygasił w 1832 r. epidemię cholery w Galicji,
  • naukowcy opracują skuteczną i bezpieczną szczepionkę i lek. Szczepionka przeciw cholerze została odkryta w 1892 r. przez, pochodzącego z Cesarstwa Rosyjskiego, lekarza Waldemara Haffkina.
  • lekarze odkryją kombinację leków lub jeden istniejący specyfik, który zahamuje namnażanie wirusa. 

Na koniec tego wpisu  refleksja, wypływająca z historii. Jeśli nie będziemy posiadać skutecznego leku lub szczepionki na chorobę wywołaną SARS-CoV-2, to w przyszłości zaraza powróci. Tak było w przypadku epidemii cholery, która nękała Polaków przez cały XIX wiek. Choroba ta ponownie zabijała w latach 1847-1849, 1852 r., 1855 r., 1866 r., 1872 r. oraz 1873 r. 

Doktor nauk humanistycznych z zakresu historii najnowszej. Prywatnie jest mężem i ojcem oraz pasjonatem turystyki historycznej i górskiej, psychologii oraz informatyki.
Stworzonych postów 23

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane posty

Zacznij wpisywać wyszukiwane hasło i naciśnij Enter, aby wyszukać. Naciśnij ESC, aby anulować.

Powrót do góry